Interview: Zuza Jasińska & Jacek Kloskowski
Photohrapher: Jacek Kloskowski

VARSOVIE: Smarki nawinął kiedyś taką zwrotkę:

“… Ruszyliśmy, by je wypić przy ulicy Murowej
A tam wjechał Polonez i nam kipisz panowie
Zrobili po tym jak przez CB radio
Ustalono, że ktoś z nas mały dealing karnął
Czy my kurwa wyglądamy jak Małolat/Ajron?
Taki z nas hardcore, jak kurwa z UMC Embargo…”

Gdy spoglądasz na tamtego Małolata z perspektywy dorosłego mężczyzny, który ma partnerkę i dzieciaki, a na głowie rachunki i całe to o-kurwa-muszę-zapłacić-za-kredyt, to co sobie myślisz? Jak daleko jesteś od tamtego chłopaka?

MAŁOLAT: Myślę, że na bank jestem dojrzalszy i zdecydowanie dużo bardziej odpowiedzialny. Na pewno gdybym nie przeżył tego co przeżył tamtem Małolat, to nie miał bym o czym rapować

VARSOVIE: Nie było Cię kilka dobrych lat, ale jak puściłeś kilka kawałków z nowej płyty to uśmiechałem się pod nosem. Przypomniał mi się ten hip-hop, na którym się wychowałem. Trochę wkurwiony, wykrzyczany, szczery, ale nie pretensjonalny. Teraz nie ma wyraźnego głosu pokolenia. Kiedyś krzyczały bloki. Krzyczały całe osiedla. Jak scharakteryzujesz współczesny hip-hop? Co zmieniło się na lepsze, a co straciło swój urok bezpowrotnie?

MAŁOLAT: Wtedy były cięższe czasy, nie było takich możliwości jak teraz co naturalnie tworzyło zbuntowany rap. Dziś dzieciaki mają większą pewność siebie i nie znają pojęcia, że czegoś nie można. Ta muzyka osiągnęła w końcu status komercyjny w Polsce. Duże firmy nie boją się zapraszać raperów do współpracy. Z drugiej strony mam wrażenie, że ta muzyka straciła autentyczność.

VARSOVIE: Opowiedz więcej o Twojej świeżej współpracy z Auerem? Co Was zainspirowało do wejścia do studia? Czy na płycie pojawią się goście?

MAŁOLAT: Auer jest znakomitym producentem, już od dawna jarałem się jego bitami, ale dopiero w zeszłym roku doszło do współpracy przy okazji nagrywania nowych kawałków na re-edycję “Dziś w moim mieście”. Auer zajarał się moimi zwrotkami. Zaczęliśmy kminić, żeby coś więcej wspólnie nagrać. W marcu tego roku napisałem kawałek pod bit Auera, który leżał u mnie na dysku już jakiś czas. Od tego momentu poinformowałem go, że nagrywamy razem album. Na płycie pojawią się goście, ale nie zdradzę kto to będzie, bo nikt oficjalnie nie potwierdził udziału.

VARSOVIE: Czy uważasz, że Internet i fascynacja mediami społecznościowymi wpływają na jakość i estetykę Polskiego rapu? Jak patrzysz na transformacje, które zachodzą na Twoich oczach?

MAŁOLAT: Nie wiem, nie śledzę jakoś specjalnie Polskich raperów w mediach społecznościowych. 4-5 lat temu kiedy ktoś mi powiedział, że bez aktywnego prowadzenia mediów społecznościowych nie będę istniał, zaśmiałem się. Dziś wiem, że jest to najlepsze źródło na promocję mojej muzyki.

VARSOVIE: Na Polskiej rap scenie pojawia się coraz więcej młodych graczy, którzy bawią się stylem i eksperymentują z konwencją. Nawijają coraz młodsi. Produkują swoje własne klipy. Robią szum w Internecie. Obserwujesz ich poczynania? Masz na oku jakichś faworytów, którym wróżysz długą i owocną karierę?

MAŁOLAT: Obserwuję scenę, przesłuchuję single, najbardziej przypadł mi do gustu Szpaku, jest dla mnie bardzo autentyczny.

VARSOVIE: Czego słucha Małolat gdy nie słucha rapu? Z jakich innych styli i gatunków czerpiesz inspiracje? Jacy artyści są Twoim zdaniem warci odkrycia?

MAŁOLAT: Słucham sporo radio i tam wyłapuję dużo dobrej muzy. Śledzę nowe rzeczy od The Streets, słucham Franka Sinatry. W zeszłym roku zajarałem się ekipą The Manor, warto sprawdzić.

VARSOVIE: Przez wiele lat Twojej obecności w świecie hip-hopu wyrobiłeś swój własny styl i własne podejście do tematu mody. Jakie są Twoje ulubione brandy? Czego szukasz w sklepach? W czym czujesz się najlepiej?

MAŁOLAT: W sklepach szukam głównie ciuchów basic, z małym logiem. Moje ulubione brandy to Stone Island, C.P. Company, Henri Lloyd, Gant, Adidas Originals, Lyle&Scott i Fred Perry. Ostatnie trzy lata szukałem swojej “tożsamości” ubraniowej. Zdecydowanie Casual – w tym się czuję najlepiej, a jest to też powrót do korzeni – na początku lat 2000 tak się ubierała nasza ekipa.